Nagrałem wideo, którego nikt nie obejrzał
To wideo miało być startem mojej podróży na YouTube. Ta podróż już dawno temu miała się zacząć, ale ciągle mam w sobie blokady związane z publikowaniem swojego wizerunku w internecie.
Z jednej strony to dobrze, z drugiej niekoniecznie.
Jest masa dziadostwa w internecie, a gdybym się wygłupił, to musiałby to być naprawdę niezły fuckup, żeby ktoś się tym zainteresował (oczywiście w celach prześmiewczych).
Choć szczerze ludzie w to dzisiaj celują, bo tak się robi ruch na kontach.
Ale dobra… kilka miesięcy temu stwierdziłem, że po prostu zacznę robić cokolwiek, żeby używać mojej kamery, która swoją drogą jest naprawdę zajebista.
Używa jej masa dużych twórców. Chodzi oczywiście o Osmo Pocket 3. Specjalnie z myślą o tej kamerze są tworzone tutoriale.
Ja takie tutoriale obejrzałem i postanowiłem, że pokażę, czego udało mi się nauczyć po obejrzeniu jednego czy dwóch wideo.
Były to w sumie całkiem proste przejścia, ale uważam, że to i tak wyglądało całkiem fajnie.
Zacząłem najpierw próbę w domu. Postawiłem zwykły wiatrak na krześle i zacząłem nagrywać go z różnych pozycji. Potem to wszystko skleiłem, dodałem podkład muzyczny i miałem krótkie wideo.
Chociaż nauka dla mnie jest taka, że to było naprawdę za długie na dzisiejsze standardy. Bo można by powiedzieć, że nagrywany przedmiot to jakiś produkt.
Zwykle produkty fizyczne, np. jakiś napój mają reklamę 15 sekund i są to szybkie ujęcia. A ja skleiłem 50-sekundowe wideo, które było powolne i miało spokojną muzyczkę.
Potem wyszedłem na zewnątrz i zrobiłem to samo, tylko z tym dużym wiatrakiem, który masz wyżej i niżej na zdjęciu.
I wiesz co?
W trakcie pisania tego postu stwierdziłem, że z powrotem zrobię to wideo publicznym.
Zobaczymy, jak długo pozostanie ono na YT, ale jeśli chcesz, to spróbuj je otworzyć poniżej.
PS. Ponadto dodałem na publiczny inne materiały, które miałem schowane na moim profilu.
Tak już podsumowując, to tworzenie materiałów wideo, które mają jakąś wartość (choćby vlogi, które innym przyjemnie się ogląda do obiadu) byłoby dla mnie dość dużym spełnieniem.
Dlatego życzę sobie na przyszły 2026 rok odwagi, wytrwałości i systematyczności w nagrywaniu, oraz co najważniejsze jednego dobrego pomysłu, który będę realizował.
Choć tutaj mój mózg już się buntuje, bo wolałby robić wszystko na raz.
Chyba mam ADHD xD